środa, 5 października 2016

Nie ma czasu , nie ma czasu ... :)

I znów... nie śpię od jakiejś 4 a.m. od kiedy zdałam sobie sprawę ile trzeba dziś zrobić aby nadrobić !

Wczoraj Mała miała szczepienie więc wzięłam L4 i przez chwilę cieszyłam się że zostaję w domu.
Przez chwilę bo nie miałam odwagi aby wyłączyć telefon a ten niestety zadzwonił, z nim wiązało się kilka innych.
Do tego maile naruszające mój święty spokój.
Potem wizyta w przychodni.
Przygotowania do obiadu.
Odbiór Starszej z przedszkola plus rozmowa z logopedą o postępach mojego przedszkolaka.
I już.
Nastała 15,55 obiad , kilka chwil kiedy jesteśmy razem i oto 20ta i dzień powoli się kończy.

A teraz siedzę i robię plan jak tutaj nadrobić te zaległości z wczoraj plus dzisiejsze terminowe spotkania tra tammm wszystko przez to że teraz jest ciśnienie na zaproszenia na konferencję do tego standard czyli clienting i od wczoraj mamy zadania na październik  to i tak nieźle że 5ego :D

Jak żyć? :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz