środa, 31 sierpnia 2016

Kamień Pomorski

Wczoraj poszłam spać razem z małą Mają. Fakt że dzidziuś (nooo teraz już troszke większy) wcześnie spać nie chodzi ale 21,30 w łóżku to dla mnie rzadkość :)
Kto się nad tym kiedykolwiek zastanawiał jak to jest pracować na 3 etatach - niech zapyta Mamy pracujące :)... uśmiecham sie bo jak tu innaczej skwitować pobudki w nocy na picie wody dla maluszka albo koszmarki starszej? pobudki o nieludzkich porach typu 4,30 lub najpóźniej 5,30? .. latanie na mopie o 5,55?
Prasowanie, wybieranie się naszej 3ki do pracy, do przedszkola i zapewnienia zaplecza dla małej Mai kiedy przyjdzie do niej opiekunka.
Pracę razem z dojazdem.
Szybkie gotowanie obiadu zaraz po powrocie z pracy ( często z małą na rękach).
Jedzenie w biegu. Szybkie wypicie kawy i ... spacer, opcjonalnie plac zabaw potem powrót mycie, kąpanie, kolacja , usypianie dzieci.
i ostatecznie padnięcie na twarz około 22... macierzyństwo :)

Zanim podsumuję moje 3mce pracy po powrocie z macierzyńskiego - mam kilka fotek z Kamienia Pomorskiego gdzie służbowo, a jakże ,byłam wczoraj i znalazłam dosłownie 10minut na chłonięcie widoków zatoki nad jeziorem :)








Pozdrawiam wszystkie Mamy ! :)

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Moryń wszędzie dobrze ale niedaleko domu najlepiej :)....

No i minął ostatni dzień urlopu.... 
Mamy to przećwiczone- szybkie pakowanie i jedziemy do Morynia! 
Piękna okolica, place zabaw dla dzieci i piękne jezioro plus musowo kawiarnia oraz wc jak przystało na rodzinkę 3 dziewczyny i Tata :)

Bez komentarza... powzdychajmy aaach

Miłego!:)







niedziela, 14 sierpnia 2016

2+2 wypoczywa ... :)

Idąc tropem relaksu i kilkudniowego urlopu - kilka słów o naszym pięknym polskim morzu w se-zo-nie...

Od kilku tygodni nasza starsza córeczka pyta kiedy pojedziemy na urlop ? A w związku z tym że Pani Mama w czerwcu wróciła z macierzyńskiego do pracy nie mieliśmy dużych planów bo przyznam szczerze nie spodziewałam się że Pan Szef da Mamie kilka dni urlopu w wakacje.
Stała się niespodziewanka i mam czas żeby troszkę złapać oddech i pobyć z dzieciakami !:) 

I tutaj `jakby` robi się problem hah a więc mieszkamy stosunkowo blisko morza (okolice Szczecina) jednak mamy sezon w pełni, do tego 15m-cznego maluszka i 5latkę a więc 4osobową rodzinkę.. no i wymagania aaach :)

Troszkę przeszukałam internet jednak cały czas wracaliśmy do tematu z zeszłego roku i zdecydowaliśmy że jedziemy tam gdzie mile przyjęto naszą świeżo upieczoną 4osobową rodzinkę czyli do Pensjonatu Nad Jeziorem, w Mielnie www.marina-mielno.pl 
To nie jest tekst sponsorowany. Po prostu lubimy ten pensjonat- dla mnie ważne jest kilka rzeczy a więc:

1.ładna okolica a pensjonat leży nad jeziorem i większość jego balkonów wychodzi właśnie nad jezioro czyli widać piękny wschód słońca o poranku mniam :)... poza tym jest tylko 10minut spacerkiem nad morze i deptak (mijamy kilka kawiarni gdzie kupujemy kawę na wynos albo zakupujemy ją w Karuzela Cafe na miejscu)

2.przyzwoita plaża gdzie dzieciaki mogą obrzucić się piaskiem i w razie pięknej pogody zanurzyć nóżki w morzu :)

3.pokoje ładne w stylistyce skandynawsko-hotelowej hah ale za to piękne balkony a na każdym krzesełka gdzie można usiąść rankiem i chyłkiem wypić prze sma czną kawę nim reszta familii się obudzi albo jak kto woli wieczorkiem popatrzeć na światełka nad zatoką akurat tę wersję wybrał Pan Mąż :)

4.restauracja w stylu skandi aż się chce schodzić na śniadanie, jedzenie w formie szewdzkiego stołu takze każdy znajdzie coś dla siebie, 
dodatkowo wyjście na taras z którego wychodzimy nad jezioro czy też plac zabaw dla dzieci;

5.atrakcje dla dzieci w razie gdyby nie było pogody? jest pokoik dla dzieci wyposażony na tip top gdzie mogą się pobawić z opiekunami czy też bez... o tym pokoiku i parku rozrywki za oknem słyszałam od Mili non stop przez cały rok odkąd wróciliśmy w zeszłym roku z Mielna:) czyli dzieciaki zadowolone - cóż więcej potrzeba ?:)

Spo ko ju chciałoby się rzec hah...

Już na wjeździe jak zobaczyłam tłumy ludzi wolno przesuwające się w różnych kierunkach na stosunkowo małej powierzchni Mielna - miałam ochotę krzyczeć zawracamy hah jednak słowo się rzekło i w obliczu wielkich przygotowań i jeszcze większych oczekiwań szczególnie Mili - nie można było technicznie tego zrobić :)

Podsumowując:
Warto jeździć z dzieciakami nad morze- jednak w maju bądź w czerwcu kiedy można się obrócić wokół własnej osi nie wpadając na kogoś ;)
Troszkę zmieniliśmy klimat, troszkę się zrelaksowaliśmy, dzieciaki wybawiły się i łyknęły jodu a My mieliśmy wrażenie że ktoś nas miło ugościł - i to są te pozytywne strony o których będziemy pamiętać w przyszłym roku :)

W naszym przypadku gdzie mamy takie małe dzieci ale też różnica wiekowa między nimi jest spora tzn. 3,5 roku - koncentrujemy się na wypadach 2,3 dniowych bo uznaliśmy że tak czy owak nie wypoczniemy haha chcemy tylko troszkę zmienić klimat i pokazać dzieciakom inną formę spędzania wolnego czasu w zupełnie odmiennej scenerii niż przyblokowy plac zabaw.

niedziela, 7 sierpnia 2016

Szmaragdowe love

Niedziela, 
4osobowa rodzinka w bloku i 
środek wakacji... temat znany i długi jak rzeka.
Pomyślałam że od dawna chodzi za mną temat kawy w Szmaragd Cafe nad Szmaragdowym (jeziorem) no i właśnie dziś jest największa szansa, że kawka jest nad jeziorem wszakże niedzielka jest a więc pełna nadziei na chwilkę choć kwilkę relaksu ze smaczną kawą pitą w spokojnym miejscu z pięknym widokiem.. zaczęłam pakować rodzinkę do wyjazdu :)
czas:45min na prasowanie, ubieranie, pakowanie mleka i wrzątku dla dzidziusia ufff
dojazd:kolejne 50min
Ale jeszcze w samochodzie pan Mąż zadzwonił i upewnił się że tę kawkę dostaniemy na miejscu hah bo wielkie byłoby rozczarowanie :)
I wreszcie ...po kilku min. oczekiwania upragnione Flat White mniam rozpływam się nad widokiem Szmaragdowego i smaczna kawą
W kolejnej czy tam którejś kolejnej chwili ( bo straciłam rachubę chłonąc chwilę) trzeba podnieść Majunię bo znudziło jej się chodzić grzecznie koło mamusi iiiii kawa w zęby 
No i nie udało się - większa część mojej upragnionej kawy wylądowała na mojej ulubionej koszuli grrrr
No nic jak każda matka zagryzłam zęby włączyłam bezpieczny uśmiech na twarz i powoli zagarnęłam gromadkę do samochodu :)...
Pozdrawiam wszystkie Mamy !:)

I.