niedziela, 5 lutego 2017

Niedzielne popołudnie

Niedzielne popołudnie... lutowe niedzielne popołudnie

Dodałam lutowe bo istotą jest fakt że Mila na antybiotyku i Mama na antybiotyku. Reszta cieszy się że tym razem ich ominęło. Cieszę się i ja :)
Wracając do tematu pomysłów było kilka jednak ostatecznie spędzenie popołudnia w domu okazało się najlepszym wyjściem aby spędzić ten czas razem.
Pan Mąż przez chwilę rzucił tematem wycieczki jednak kiedy usłyszał że Mama chce do Maka na kawę podjechać – pomysł upadł haha na serio jestem chora i boli mnie gardło więc tutaj doszukuję się braku inwencji twórczej.

Chwilę pomyślałam- w sumie od rana chodziło za mną ciacho a niedawno przeczytałam na blogu MrsPolka przesmaczny jak mi się wydaje przepis na cynamonowe bułeczki mniam na sama myśl cieknie ślinka :)...


Żeby nie było skoczyłam do sklepu po drożdże i ... rozpoczęłyśmy z Milą produkcję :)
Przepis podaję tutaj:


No cóż.. nasze były przepyszne mniam jednak sądząc po fotkach - wyglądały nieco innaczej niż oryginał hah nikt nie jest doskonały !:)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz